Sudecka Setka to impreza, którą znam od zawsze. Bieg ma 28 lat, więc jest jedynie o rok starszy odemnie. Odbywa się w mieście, w którym się wychowywałem - Boguszowie Gorcach. Jako dziecko pamiętam kibicowanie na starcie i zniszczonych zawodników na mecie. Przez lata wiele w samej imprezie się zmieniło, ale dystans i trasa są niezmienne. Pojawiły się oficialne skróty, czyli 42 i 72 km.
Na około dwa tygodnie przed imprezą zadzwonił do mnie mój ojciec z propozycją wystartowania na dystansie maratońskim. Na luzie, celując w 10 godzin i z pomocą kijów. Mimo, że od dawna nie trenowałem, dałem się namówić i w piątek po pracy zaopatrzony w kije wsiadłem w pociąg do Boguszowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz